Pijany wjechał ciągnikiem do rowu, potem schował się w krzakach

zdjęcie ilustracyjne

We wtorek na terenie gminy Myszyniec mężczyzna jadący ciągnikiem pod wpływem alkoholu stracił nad nim panowanie i ostatecznie zatrzymał się w rowie. Po zdarzeniu, aby uniknąć odpowiedzialności karnej schował się w zaroślach. Szybko jednak został zatrzymany przez funkcjonariuszy. Bezmyślny traktorzysta ,,wydmuchał „w alkomat prawie 3 promile alkoholu.

R E K L A M A


We wtorek o godzinie 10:00 dyżurny ostrołęckich policjantów został o powiadomiony o zdarzeniu drogowym w Wolkowych z udziałem ciągnika rolniczego. Na miejsce pojechali policjanci z Komisariatu Policji w Myszyńcu oraz z posterunku policji w Łysych.

Według wstępnych ustaleń kierujący ciągnikiem Władimirec wraz z przyczepą na prostym odcinku drogi stracił panowanie nad ciągnikiem, zjechał na pobocze, ostatecznie zatrzymał się w przydrożnym rowie. Na szczęście na poboczu nie znajdowali się w tym czasie piesi. O szczęściu może mówić także kierowca, ponieważ często w wyniku podobnych zdarzeń ciągnik się przewraca przygniatając przy tym kierowcę. Na naszym terenie w przeszłości były odnotowane tego rodzaju wypadki, które kończyły się śmiercią kierowcy, bądź pasażera.

Jednak na miejscu poza porzuconym ciągnikiem i przyczepą nie było kierowcy. W związku z tym policjanci rozpoczęli penetrację terenu. Już po kilku minutach poszukiwań kierowca został odnaleziony. Okazało się, że aby uniknąć odpowiedzialności karnej schował się on w zaroślach.

Przeprowadzone badanie trzeźwości wykazało, że ma on w swoim organizmie prawie 3 promile alkoholu. Nie posiadał on także na miejscu prawa jazdy.

W najbliższym czasie mężczyzna usłyszy zarzut kierowania pojazdem mechanicznym będąc w stanie nietrzeźwości i odpowie za swoje zachowanie przed sądem.

KMP Ostrołęka