"Kawosze" w rękach łomżyńskich policjantów

Łomżyńscy policjanci zatrzymali dwóch obywateli Mołdawii w wieku 38 i 39 lat, podejrzanych o kradzieże kaw. Do zdarzeń doszło w Łomży i w Białymstoku. Zamiary podejrzanych pokrzyżował pracownik ochrony, który zawiadomił policjantów. Mężczyźni usłyszeli już zarzuty. Teraz grozi mi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

R E K L A M A


W środę łomżyńscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że ochrona jednego z łomżyńskich marketów zatrzymała mężczyznę podejrzanego o kradzież. Na miejscu okazało się, że wskazany przez pracownika sklepu 39-letni obywatel Mołdawii miał w plecaku 14 paczek różnego rodzaju kawy, za którą nie zapłacił. Towar oszacowano na prawie 680 złotych. Policjanci przeglądajac monitoring ustalili, że 39-latek nie działał sam. Drugi z mężczyzn zdążył uciec, gdy ochrona zatrzymała jego kolegę. Miał jednak pecha, bo kilka metrów od sklepu wpadł prosto w ręce kryminalnych, którzy też otrzymali informację o tym zdarzeniu. Był nim o rok młodszy kompan zatrzymanego w sklepie Mołdawianina. W toku dalszych czynności policjanci ustalili, że ci sami mężczyźni dzień wcześniej w Białymstoku wynieśli 24 opakowania różnych kaw o wartości ponad tysiąca złotych. Towar z łomżyńskiego sklepu trafił z powrotem na pułki, a mężczyźni do policyjnego aresztu. Obaj usłyszeli zarzuty kradzieży kawy o łącznej wadze 37,5 kilograma, za co zgodnie z kodeksem karnym grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Komentarze

  • X

    • 4 lat(a) temu
    "z powrotem na pułki,"
    Pułki to są oddziały taktyczne wojska. A w sklepach są półki. Książki też stoją na półkach, ale redaktorzyna w życiu książki żadnej nie przeczytał, więc i półka mu nie jest potrzebna.