Dzieci niepostrzeżenie wyszły z mieszkania, kiedy ich mama wieszała pranie

Łomżyńscy policjanci ustalili miejsce zamieszkania dwójki małych dzieci, które szły bez opieki chodnikiem, przy jednej z ulic w Łomży. O niepokojącej sytuacji poinformowała mundurowych mieszkająca w tym rejonie kobieta. Okazało się, że dzieci wyszły niepostrzeżenie z mieszkania jednego z bloków znajdujących się w pobliżu miejsca zdarzenia. Na szczęście nic im się nie stało i rodzeństwo bezpiecznie trafiło do domu.

R E K L A M A


Dyżurny łomżyńskiej komendy, wczoraj przed południem, otrzymał zgłoszenie dotyczące dwójki małych dzieci idących chodnikiem bez opieki osoby dorosłej. Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowani zostali policjanci. Mundurowi zlokalizowali i zaopiekowali się 4-letnim chłopcem i jego o rok młodszą siostrą. Funkcjonariusze szybko ustalili, że dzieci niepostrzeżenie wyszły z mieszkania, kiedy ich mama wieszała pranie. Prawdopodobnie rodzeństwo chciało odnaleźć zabawkę, która wcześniej spadła im z balkonu. Niestety pomyliły bloki i po prostu zabłądziły. W momencie, kiedy już mundurowi szli z dziećmi do miejsca ich zamieszkania, z klatki schodowej wybiegła zaniepokojona kobieta, która okazała się ich mamą. Dzięki właściwej reakcji społecznej oraz szybkiej i skutecznej interwencji funkcjonariuszy, historia zakończyła się szczęśliwie.

Policjanci apelują o właściwy nadzór nad małymi dziećmi. Jak pokazuje opisana sytuacja, czasem chwila nieuwagi wystarczy, aby dzieci niezauważenie wyszły z domu.

Mundurowi przypominają również, że kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7 albo nad inną osobą niezdolną rozpoznać lub obronić się przed niebezpieczeństwem, dopuszcza do jej przebywania w okolicznościach niebezpiecznych dla zdrowia człowieka, podlega karze grzywny albo karze nagany. Mówi o tym art. 106 Kodeksu Wykroczeń.