Robi się głośno o ostrołęckiej podstawówce

Czy w twoim domu jest bieżąca woda, czy nosicie ją ze studni? Czy rodzice dają ci kieszonkowe, czy pobierają zasiłki z opieki społecznej, czy piją alkohol? – To niektóre z pytań imiennej ankiety, jaką miały otrzymać do wypełnienia dzieci w szkole w Ostrołęce. Szkoła nie zaprzecza. Istnieje podejrzenie, że zjawisko nie jest jednorazowym przypadkiem.

R E K L A M A


Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 6 w Ostrołęce otrzymali do wypełnienia ankiety zawierające szereg szczegółowych pytań dotyczących życia ich rodzin. M.in. o warunki mieszkaniowe (ilość pokoi, czy rodzina mieszka razem z dziadkami, wujkami itd.), sytuację materialną, zachowanie rodziców i stosowane przez nich metody wychowawcze – poinformowali portal tvp.info rodzice uczniów.

Chcąc odpowiadać na niektóre z pytań dzieci musiały dokonywać ocen rodziców (np. czy są cierpliwi, surowi). Ankieta miała zostać przeprowadzona bez zgody i wiedzy rodziców, a podane do wyboru odpowiedzi – jak twierdzą rodzice – mogły być niezrozumiałe dla młodszych dzieci. Z kolei sami uczniowie mieli usłyszeć od kadry szkoły, że wypełnienie ankiety jest „bardzo ważne”.

– Nie wiemy, kto ma dostęp do tych informacji – mówią portalowi tvp.info rodzice. – Po co w placówce edukacyjnej informacje na temat rodzin? Szkoła prowadzi lekcje na korytarzu, ale nas sprawdza, czy zapewniamy dzieciom osobne pokoje – dodają.

Czy nie jest to sposób na inwigilację rodzin pod pozorem opieki? – Niepokoją się rodzice. Ich wątpliwości budzi nie tylko cel ankiety, ale i podstawa prawna jej przeprowadzenia a także kwestia ochrony danych osobowych.

Zdaniem Tomasza Elbanowskiego z Fundacji Rzecznik Praw Rodziców, do której zgłosiły się rodziny uczniów, odpowiedzi na niektóre z pytań mogą zawierać również dane wrażliwe. Wypytując dzieci o takie informacje o rodzicach nauczyciele i dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 6 w Ostrołęce, wykazali, jak mówi w rozmowie z portalem tvp.info, „skrajnie niski poziom świadomości i kultury prawnej”.

– Co gorsza pokazali, że gardzą rodzicami swoich uczniów i roszczą sobie pretensje do sprawowania władzy nad ich rodzinami, której nikt im przecież nie dał – ocenia Elbanowski.

– Nasza Fundacja po informacji od rodziców zbadała sprawę i trafiła na tekst ankiety udostępniony w internecie dla nauczycieli z całej Polski. Ankieta miała 15 tysięcy wyświetleń, co każe zapytać o skalę zjawiska – dodaje.

źródło: TVP Info